Serwis Axios podał, że w trakcie niedawnej rozmowy telefonicznej Władimir Putin zaproponował Donaldowi Trumpowi przeniesienie irańskiego wzbogaconego uranu do Rosji jako część potencjalnego porozumienia kończącego wojnę z Iranem. Według tych doniesień amerykański prezydent miał odrzucić propozycję, uznając, że priorytetem pozostaje fizyczne „zabezpieczenie” materiału jądrowego, a nie jego wywóz. Sprawa dotyczy zapasów uranu wzbogaconego do 60 proc., które od lat są jednym z głównych punktów sporu wokół irańskiego programu jądrowego.
Telefoniczna rozmowa Trump–Putin
Według relacji Axios, potwierdzanych przez kilka serwisów informacyjnych, do rozmowy telefonicznej między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem doszło na początku tygodnia, w trakcie trwania wojny z udziałem Stanów Zjednoczonych, Izraela i Iranu. W jej trakcie rosyjski przywódca miał przedstawić szereg propozycji dotyczących zakończenia działań wojennych, w tym koncepcję wywozu irańskiego wzbogaconego uranu do Rosji.
Axios, powołując się na anonimowych urzędników amerykańskich, podał, że oferta dotyczyła przede wszystkim materiału wzbogaconego do 60 proc., uznawanego przez USA i Izrael za jeden z kluczowych celów wojennych. Doniesienia te zostały następnie przytoczone m.in. przez media z regionu Bliskiego Wschodu oraz serwisy informacyjne w Azji i Europie.

Odrzucenie propozycji przez USA
Z informacji Axios wynika, że Donald Trump miał odmówić przyjęcia rosyjskiej propozycji. Cytowany przez serwis amerykański urzędnik stwierdził, że nie jest to pierwszy raz, kiedy taka idea pojawiła się w rozmowach, oraz że „nie została przyjęta”, a stanowisko USA sprowadza się do potrzeby „zabezpieczenia” irańskiego uranu.
Inne media, m.in. serwisy informacyjne z Turcji, Indii i Izraela, powołując się na tę samą publikację Axios, również wskazują, że Waszyngton nie zaakceptował scenariusza wywozu materiału jądrowego do Rosji. W niektórych relacjach podkreślono dodatkowo, że administracja amerykańska ma obawy co do ewentualnego współdzielenia informacji wywiadowczych między Moskwą a Teheranem.
Skala irańskiego wzbogaconego uranu
Według Axios i cytujących go mediów Iran dysponuje obecnie około 450 kilogramami uranu wzbogaconego do 60 proc., co – w zależności od sposobu dalszego wzbogacenia – może stanowić materiał wystarczający do wyprodukowania ponad dziesięciu ładunków jądrowych. Stany Zjednoczone i Izrael wskazują tę pulę materiału jako jeden z głównych celów swoich działań militarnych oraz dyplomatycznych.
Już wcześniejsze raporty Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), omawiane m.in. przez Reuters, wskazywały, że Iran gromadził uran wzbogacony do 60 proc. w tempie około 7 kilogramów miesięcznie, a pod koniec 2023 roku zgromadził ilość wystarczającą – przy dalszym wzbogaceniu – do produkcji kilku ładunków jądrowych. Według tych raportów poziom 60 proc. znacznie przekracza limit 3,67 proc. przewidziany w porozumieniu nuklearnym z 2015 roku, przy czym Iran konsekwentnie utrzymuje, że nie dąży do posiadania broni jądrowej.
Historyczne tło ograniczeń programu jądrowego Iranu
W ramach porozumienia nuklearnego z 2015 roku (JCPOA) Iran zobowiązał się do ograniczenia poziomu wzbogacenia oraz ilości posiadanego uranu, a znaczną część nisko wzbogaconego materiału przekazano wówczas Rosji. CNBC, powołując się na amerykańskie i rosyjskie źródła, informowało w 2015 roku o wysyłce niemal całego ówczesnego zapasu nisko wzbogaconego uranu z Iranu do Rosji, co było jednym z kluczowych kroków w realizacji umowy.
W następnych latach, po jednostronnym wycofaniu się USA z JCPOA i przywróceniu amerykańskich sankcji, Iran stopniowo odchodził od ograniczeń porozumienia, m.in. zwiększając poziom i wolumen wzbogacenia. Kolejne raporty MAEA oraz oświadczenia państw europejskich i USA wskazywały na pogłębiające się rozbieżności między praktyką Teheranu a zapisami umowy z 2015 roku.
Rola Rosji w dotychczasowych negocjacjach
Rosja już wcześniej deklarowała gotowość do odegrania roli w ograniczaniu irańskich zapasów wzbogaconego uranu. Axios opisywał, że w 2025 roku Rosja sygnalizowała możliwość przejęcia irańskiego wysoko wzbogaconego uranu w zamian za dostawy nisko wzbogaconego paliwa dla irańskich reaktorów, jeśli doszłoby do nowego porozumienia.
Jednocześnie, według doniesień Reutersa z 2025 roku, Kreml w oficjalnych wypowiedziach unikał jednoznacznej deklaracji, czy przyjąłby na swoje terytorium irańskie zapasy wysoko wzbogaconego uranu w ramach hipotetycznego porozumienia USA–Iran. Rzecznik Dmitrij Pieskow wówczas odmówił odpowiedzi na pytania, czy Moskwa rozważa przyjęcie takiego materiału i czy kwestia ta była szczegółowo omawiana z Teheranem.
Propozycje Teheranu dotyczące własnego materiału
Zgodnie z relacjami Axios, Iran w poprzednich rundach rozmów miał odrzucać pomysł wywozu wzbogaconego uranu do państwa trzeciego, proponując zamiast tego jego rozcieńczenie w swoich zakładach pod nadzorem MAEA. Taki wariant utrzymywałby cały cykl paliwowy na terytorium Iranu, co pozostaje istotnym elementem stanowiska Teheranu w rozmowach z mocarstwami.
To, czy w obecnych warunkach wojennych Iran byłby skłonny zaakceptować transfer materiału do Rosji, jest według cytowanych relacji niejasne. Źródła przywoływane przez media podkreślają, że reakcja irańskich władz na najnowszą propozycję nie została publicznie przedstawiona w szczegółach.
Bezpieczeństwo uranu a opcje militarne
Axios oraz część mediów regionalnych podają, że obok rozwiązań dyplomatycznych omawiane są również scenariusze militarne dotyczące fizycznego zabezpieczenia irańskiego wzbogaconego uranu. Chodzi m.in. o koncepcje użycia sił specjalnych do przejęcia lub unieszkodliwienia zapasów materiału jądrowego w późniejszej fazie konfliktu.
W relacjach cytowanych przez media południowokoreańskie i bliskowschodnie wskazano, że przedstawiciele administracji USA mówią o „szerokim wachlarzu opcji”, obejmującym zarówno rozwiązania dyplomatyczne, jak i militarne, bez ujawniania szczegółów planów operacyjnych. Według tych doniesień celem ma być uniemożliwienie dalszego gromadzenia i potencjalnego wykorzystania uranu wzbogaconego do 60 proc.
Szerszy kontekst programu jądrowego Iranu
Od czasu zawarcia JCPOA w 2015 roku i późniejszego wycofania się USA z porozumienia w 2018 roku, kwestia irańskiego programu jądrowego pozostaje jednym z głównych punktów napięcia na linii Teheran–Waszyngton. Według MAEA i analiz przywoływanych przez Reuters, Iran utrzymywał przez ostatnie lata aktywność w zakresie wzbogacania uranu znacznie powyżej poziomu potrzebnego do zastosowań cywilnych, przy jednoczesnym ograniczaniu dostępu części inspektorów agencji do swoich obiektów.
Iran podkreśla natomiast w oficjalnych oświadczeniach, że jego program jądrowy ma charakter wyłącznie pokojowy, a podwyższanie poziomu wzbogacenia przedstawia jako odpowiedź na presję sankcyjną i działania innych państw, w tym domniemane operacje sabotażowe wobec infrastruktury nuklearnej. Spory wokół ilości i poziomu wzbogacenia uranu pozostają osią zarówno negocjacji dyplomatycznych, jak i dyskusji na temat ewentualnych środków przymusu wobec Iranu.
Znaczenie propozycji transferu do Rosji
Na tym tle propozycja Putina przeniesienia irańskiego wzbogaconego uranu do Rosji, odrzucona – według Axios – przez Donalda Trumpa, wpisuje się w szerszą sekwencję prób znalezienia mechanizmu ograniczającego ryzyko proliferacji przy jednoczesnym uwzględnieniu interesów wszystkich stron. Rosja, jako państwo posiadające rozwiniętą energetykę jądrową i wcześniejsze doświadczenia w przyjmowaniu irańskiego uranu w ramach JCPOA, dysponuje techniczną zdolnością do przechowywania i przetwarzania takiego materiału.
Odrzucenie tej propozycji przez Waszyngton – przy braku szczegółowych publicznych wyjaśnień motywów – powoduje, że w centrum dyskusji pozostaje pytanie o to, w jaki sposób irańskie zapasy uranu zostaną ostatecznie zabezpieczone: poprzez porozumienie z udziałem państw trzecich, działania na terytorium Iranu, czy kombinację obu podejść.
Źródło: Axios, news18, CNBC



