Von der Leyen odrzuca zmiany w ETS i domaga się obniżenia podatków od energii
Unia Europejska nie osiągnęła porozumienia w sprawie działań na kryzys energetyczny UE, a ceny energii nadal rosną. Propozycje Komisji Europejskiej zakładają jedynie korekty, nie reformy systemu....

Brak porozumienia w sprawie kryzysu energetycznego UE
Unia Europejska nie osiągnęła wspólnego stanowiska w sprawie działań ograniczających skutki rosnących cen energii. Podczas spotkania ministrów energii w Brukseli państwa członkowskie nie były w stanie uzgodnić jednolitej strategii, co potwierdza pogłębiające się różnice w podejściu do kryzysu energetycznego UE.
Wzrost cen energii jest powiązany z napiętą sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie oraz utrzymującymi się problemami na rynku surowców. W efekcie europejskie gospodarki, szczególnie sektor przemysłowy, mierzą się z kosztami znacznie wyższymi niż globalna konkurencja.
Podzielone państwa członkowskie
Debata ujawniła wyraźny podział wśród krajów UE. Część państw, w tym Włochy, Węgry, Rumunia i Czechy, opowiada się za głębokimi zmianami w polityce energetycznej, w tym za zawieszeniem lub ograniczeniem systemu handlu emisjami (ETS). Argumentują, że wysokie ceny uprawnień do emisji CO₂ oraz energii elektrycznej osłabiają konkurencyjność przemysłu.
Z kolei grupa państw północnych i zachodnich – m.in. Dania, Szwecja, Holandia, Portugalia, Finlandia i Luksemburg – sprzeciwia się takim rozwiązaniom. Ich zdaniem stabilność obecnego systemu jest kluczowa dla utrzymania zaufania inwestorów oraz kontynuowania transformacji energetycznej.
Różnice te utrudniają wypracowanie kompromisu, który jednocześnie ograniczałby koszty dla gospodarki i nie podważał długoterminowych celów klimatycznych UE.
Von der Leyen: korekty zamiast rewolucji
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła własne propozycje działań, które mają złagodzić skutki kryzysu energetycznego UE. Jednocześnie wyraźnie odrzuciła postulaty wprowadzenia maksymalnych cen gazu oraz gruntownej reformy rynku energii elektrycznej.
Zamiast tego Komisja proponuje:
- zwiększenie dostępności uprawnień do emisji CO₂ w systemie ETS
- większą elastyczność w zakresie pomocy publicznej dla przedsiębiorstw
- przegląd mechanizmu rezerwy stabilności rynkowej, który ma ograniczać wahania cen
Von der Leyen podkreśliła, że system ETS pozostaje kluczowym narzędziem polityki klimatycznej i nie powinien być demontowany pod wpływem krótkoterminowych kryzysów.
Rola państw narodowych
Komisja Europejska wskazuje również, że część działań leży w gestii samych państw członkowskich. Chodzi przede wszystkim o politykę fiskalną dotyczącą energii.
W wielu krajach podatki i opłaty stanowią istotny element rachunków za energię – w niektórych przypadkach sięgają nawet 22%. Ich obniżenie mogłoby przynieść szybkie odciążenie dla gospodarstw domowych i firm.
To jednak decyzje politycznie trudne, ponieważ wpływają bezpośrednio na budżety państw.
Wysokie ceny energii a konkurencyjność
Dane Komisji Europejskiej pokazują skalę problemu. W pierwszej połowie 2025 roku ceny energii elektrycznej dla przemysłu w UE były ponad dwukrotnie wyższe niż w Stanach Zjednoczonych i Chinach. W przypadku gazu różnica była jeszcze większa – ceny w Europie sięgały nawet czterokrotności poziomu amerykańskiego.
To stawia europejskie firmy w trudnej sytuacji konkurencyjnej i zwiększa presję na polityków, by szybko znaleźć skuteczne rozwiązania.
Oczekiwania przed szczytem UE
Propozycje Komisji spotkały się z umiarkowanym przyjęciem. Przedstawiciele niektórych państw, w tym Polski, wskazują, że przedstawione pomysły są zbyt ogólne i niewystarczające wobec skali wyzwań.
Kluczowe decyzje mają zapaść podczas szczytu Rady Europejskiej. Dyskusja będzie odbywać się w kontekście dalszego wzrostu cen surowców energetycznych – cena ropy przekroczyła niedawno poziom 119 dolarów za baryłkę, co dodatkowo zwiększa presję na szybkie działania.
Brak porozumienia na poziomie unijnym może oznaczać, że państwa członkowskie będą coraz częściej sięgać po indywidualne rozwiązania, co grozi dalszym rozdrobnieniem wspólnego rynku energii.
Źródło: euronews



