NIK: Poważne uchybienia w systemie wsparcia osób z niepełnosprawnością
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport z kontroli wydatkowania środków z Funduszu Solidarnościowego na programy asystencji osobistej oraz opieki wytchnieniowej w latach 2022–2023. Wyniki...
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport z kontroli wydatkowania środków z Funduszu Solidarnościowego na programy asystencji osobistej oraz opieki wytchnieniowej w latach 2022–2023. Wyniki wskazują na głębokie dysfunkcje systemu, które bezpośrednio przekładają się na jakość i dostępność pomocy dla najbardziej potrzebujących obywateli oraz ich opiekunów.
Kryzys ciągłości: Miesiące bez realnego wsparcia
Jednym z najpoważniejszych zarzutów NIK jest brak płynności w finansowaniu usług. Mimo że programy teoretycznie zakładają realizację zadań od 1 stycznia każdego roku, umowy z organizacjami pozarządowymi (NGO) podpisywano z kilkumiesięcznym opóźnieniem.
Opóźnienia te generowały szereg negatywnych skutków:
- Ograniczenie opieki: W pierwszych miesiącach roku osoby z niepełnosprawnością zostawały bez wsparcia lub z bardzo limitowaną pomocą.
- Problemy kadrowe: Organizacje miały trudności z utrzymaniem personelu i zapewnieniem wynagrodzeń.
- Niepewność finansowa: Formuła programów nie dawała gwarancji zwrotu kosztów poniesionych przed podpisaniem umowy, co zmuszało niektóre podmioty do zaciągania komercyjnych pożyczek.
NIK podkreśla, że asystencja i opieka nie mogą być planowane w sztywnych, rocznych cyklach, ponieważ potrzeby osób z niepełnosprawnością są stałe i niezależne od kalendarza budżetowego.
Nieprawidłowości w rozliczeniach i „wirtualne” usługi
Kontrola wykazała liczne nadużycia finansowe oraz błędy w dokumentowaniu świadczonych usług. Inspektorzy zidentyfikowali przypadki podwójnego finansowania tych samych świadczeń oraz rozliczania usług, które w rzeczywistości nie zostały wykonane.
W toku weryfikacji dokumentacji asystentów stwierdzono m.in. sytuacje, w których jeden pracownik wykazywał świadczenie usług w dwóch różnych miejscach jednocześnie lub kilku asystentów raportowało opiekę nad tą samą osobą w tym samym czasie. W jednej z organizacji skala uchybień zmusiła ją do zwrotu ponad 11 tys. zł za godziny, które rzekomo realizowano w domu pacjenta, podczas gdy przebywał on w tym czasie w ośrodku całodobowym.
Brak nadzoru i nieudokumentowane wydatki
NIK wskazuje na rażący brak kontroli nad wydatkowaniem środków publicznych. Jedna ze skontrolowanych organizacji nie była w stanie udokumentować wydatków na kwotę 372,1 tys. zł. Podmiot ten rozliczał koszty według maksymalnych stawek, podczas gdy faktyczne wynagrodzenia asystentów były znacznie niższe.
Innym problemem okazało się „firmowanie” projektów przez NGO. Jedna z organizacji, zamiast samodzielnie realizować program, zleciła ponad 83% zadań podwykonawcom, co było niezgodne z zapisami umowy. Łączna wartość zakwestionowanych przez NIK działań wyniosła blisko 2,9 mln zł.
Rekomendacje: Czas na zmiany ustawowe
Wnioski pokontrolne NIK są jednoznaczne: system wymaga uszczelnienia i profesjonalizacji. Izba domaga się:
- Przyspieszenia procedur zawierania umów, by zapewnić nieprzerwane finansowanie.
- Wprowadzenia rygorystycznych mechanizmów weryfikacji kart rozliczeniowych.
- Zapewnienia rzetelnego nadzoru ze strony Ministerstwa oraz jednostek samorządu terytorialnego.
Nadzieją na poprawę sytuacji ma być procedowany obecnie w Sejmie (projekt skierowany do komisji 21 listopada 2025 r.) projekt ustawy o asystencji osobistej. Zakłada on m.in. możliwość przyznawania wsparcia na okresy dłuższe niż jeden rok, co mogłoby rozwiązać problem chronicznego braku ciągłości świadczeń.
Źródło: nik.gov.pl



